Przypowieści
Jednak o treści tak ważnej i ponadczasowej, że powinien je poznać każdy.
Jak wyglądają niebo i piekło?
Doskonałe rodzicielstwo
Pompa
Pewien mężczyzna zabłądził na pustyni. Jedno dniowa wycieczka zamieniła się w kilkudniowy koszmar. Nie miał już więcej wody i, kiedy był już bliski śmierci zauważył oazę. Przybiegł do niej co sił w nadziei, że zaspokoi swoje pragnienie. Na miejscu okazało się, że jest tam stara pompa. Podróżnik zaczął pompować co sił, ale ona tylko skrzypiała, a wody nie było.Bezradny opadł na ziemię myśląc, że umrze. W pewnym momencie zauważył, że przy pompie leży butelka z wodą. Uradowany pochwycił ją z zamiarem zaspokojenia pragnienia, gdy nagle dostrzegł napis: "wlej tą wodę do pompy w celu jej uruchomienia. Nie zapomnij napełnić butelki przed swoim odejściem". Zmęczony podróżą mężczyzna zawahał się. Nie miał przecież żadnej gwarancji, że ta pompa w ogóle działa. Ta butelka wody może ocalić mu życie,a jeśli ją wyleje i pompa nie zadziała - wówczas zginie. Ostatecznie jednak postanowił zaryzykować. Wlał całą wodę do pompy i zaczął pompować. Rześka woda zaczęła lecieć wartkim strumieniem. Zagubiony mężczyzna był uratowany! Napił się, odpoczął, zabrał ze sobą tyle wody ile potrzebował, napełnił ponownie ową butelkę i udał się w drogę do domu. Przedtem jednak na butelce dopisał słowa: "Wlej wodę do studni,a otrzymasz jej tyle ile Ci trzeba."
Dziecko
- Cieszyć się bez powodu,
- Być ciągle czymś zajętym
- Domagać się ze wszystkich sił, tego czego się pragnie.
Brakujący kafelek
Trzy drzewa
Cztery świece
- Ja jestem pokój! Jednak nikt nie troszczy się o to, abym płonęła. Dlatego odchodzę.
Płomień stawał się coraz mniejszy, aż w końcu zupełnie zgasł...
Druga rzekła:
- Ja jestem wiara! Najmniej z nas wszystkich czuję się potrzebna, dlatego nie widzę sensu dłużej płonąć.
Gdy skończyła mówić, lekki podmuch wiatru zgasił płomień...
Trzecia ze świec zwróciła się ku nim i ze smutkiem rzekła:
- Ja jestem miłość! Nie mam siły dłużej świecić. Ludzie odsunęli mnie na bok, nie rozumiejąc mojego znaczenia. Zapominają kochać nawet tych, którzy są im najbliżsi.
I nie czekając ani chwili zgasła...
Nagle dziecko otworzyło drzwi i zobaczyło, że trzy świece przestały płonąć.
- Dlaczego zgasłyście? Świece powinny płonąć aż do końca.
To powiedziawszy dziecko rozpłakało się. Wtedy odezwała się czwarta świeca:
- Nie smuć się. Dopóki ja płonę, od mojego płomienia możemy zapalić pozostałe świece. Ja jestem nadzieja!
Z błyszczącymi od łez oczyma, dziecko wzięło w dłoń świecę nadziei i od jej płomienia zapaliło pozostałe świece.
Płomień nadziei nie powinien nigdy zgasnąć w Twoim życiu... Każdy z nas powinien podtrzymywać płomienie Pokoju, Wiary, Miłości i Nadziei!
To zależy tylko od Ciebie
Jak ptaki w klatce
- Co tam masz?
- Nic.
- To są ptaki? Skąd je masz?
- Nie Twoja sprawa, złapałem je, co Cię to obchodzi?
- Co zamierzasz z nimi zrobić?
- Nic. Pobawić się trochę.
- To znaczy?
- No wiesz, potrzęsę trochę klatką, może trochę postraszę patykiem. One to lubią, bo wtedy tak śmiesznie fruwają.
- A potem co z nimi zrobisz? Co zrobisz, kiedy ta zabawa Ci się znudzi?
- Nic. Połamię im skrzydła i rzucę mojemu kotu. Na pewno się ucieszy, on bardzo lubi bawić się z ptakami. A potem je zjada.
- Ile chcesz za te ptaki?
- Co? Ty chyba zwariowałeś. Przecież to zwykłe wróble! Nie są warte Twojej uwagi.
- Zapytałem ile.
- Ty naprawdę masz nierówno pod sufitem? No dobra. Chcę za nie stówę.
- Dobrze. Masz tu stówę i oddaj mi te ptaki.
- Ok frajerze, jak chcesz! Masz, są Twoje.
Mężczyzna wziął klatkę z ptakami, po czym je uwolnił.
Pewnego razu Bóg spotkał Szatana i spytał:
- Co tam masz?
- Nic takiego, złapałem kilku ludzi. Nie Twój interes.
- Co zamierzasz z nimi zrobić?
- Zabawię się trochę ich kosztem. Przekonam do tego, żeby zmarnowali sobie życie, goniąc za wiatrem i przemijającymi rozkoszami. Nieco ich okłamię, żeby totalnie zatracili sens istnienia.
- A co zrobisz z nimi potem?
- Zabiję. Po co mi oni? Zobacz, jacy są bezradni, jacy bezużyteczni.
- Odkupię ich od Ciebie. Ile za nich chcesz?
- Zwariowałeś? Przecież oni są bezwartościowi! I tak Cię odrzucą! Są do niczego.
- Ile?
- Ok. Skoro się upierasz. Chcę całą Twoją krew, Twoje łzy i Twoje życie.
- Zgoda...
Szczęśliwy ptak
- Zazdroszczę Ci - powiedział, stanąwszy pod drzewem - Musisz być bardzo szczęśliwy, skoro tak pięknie wyśpiewujesz swoją radość.
- Ale ja nie dlatego śpiewam, że jestem szczęśliwy - odpowiedział ptak - Jestem szczęśliwy, dlatego że śpiewam.
Popularne posty
-
Nauczyciel przyniósł na zajęcia słoik i kilka rekwizytów. Gdy zaczęły się zajęcia wsadził do niego duży kamień, który zajął sporo miejsca i...
-
Kiedyś żył sobie pewien farmer, który uprawiał ziemię. Pewnego dnia przyszedł do niego sąsiad i powiedział: - Zobacz! Twoje pole zostało...
-
Kiedy nikogo nie będzie i pomyślisz, że nikomu nie zależy. Kiedy cały świat opowie się przeciwko Tobie i poczujesz się samotny - Ja będę ob...